Temat: Czy kobiety są dobrymi kierowcami?
Taki temat mi się nasunął, gdyż panuje przekonanie, że kobiety są gorszymi kierowcami, niż mężczyźni.
I w zasadzie muszę się z tym zgodzić. Dlaczego?
Otóż kobietom brakuje szybkości i ich czas reakcji jest ogromniasty. Zanim podejmą decyzję, mijają lata świetlne, a w ostateczności decyzja i tak często jest słabo przemyślana. W wyniku tego, jazda za większością kobiet jest bardzo niebezpieczna.
Potrafią się one zatrzymać na początku "rozbiegówki" (pasa umożliwiającego wjazd na drogę, na której jedzie się ze znaczną prędkości) i czekać, aż nikt nie będzie jechał. Problem w tym, że na takie drogi wjeżdża się z rozpędem, by dostosować swoją prędkość do prędkości nadjeżdżających samochodów. Startowanie od zera, powoduje, że jest znacznie trudniej się włączyć do ruchu.
Inna sprawa, to kwestia kierunków i braku zdecydowania. Kto ma pierwszeństo na skrzyżowaniu? Czy mogę już jechać, czy jeszcze nie? Czy jak jest ograniczenie do 50, to czy jak pojadę 30 to będzie ok?
Już nie wspominając o wyprzedzaniu np. jadącej wolno furmanki albo traktora... i tworzy się sznurek samochodów, bo trafi się dwóch żeńskich kierowców jeden po drugim... i pozostali nie mają szans wyprzedzić.
I to są powody, dla których uważam, że jednak kobiety (jeśli nie muszą), to niech nie jeżdżą. Owszem, są wyjątki, ale niestety w większości jest to prawda. Brakuje kobietom zdecydowania i pewności siebie. Nie potrafią szybko reagować i podejmować decyzji. A brak decyzji jest gorszy niż nawet zła decyzja.