Temat: Palenie papierosów przez wykładowców.

Jedną z rzeczy, której bardzo nie lubiłem u moich wykładowców, był fakt, iż palili oni praktycznie w każdym miejscu na uczleni. Jak wiadomo, palenie w miejscach publicznych (a uczelnia bez wątpienia takim miejscem jest) jest w naszym kraju zabronione.

Niestety często zdażało się, że ktoś udzielał nam korekty na korytarzu, a jednocześnie palił sobie papierosa. Czasem te korekty były udzielane nawet w uczelnianej kawiarence, gdzie wiele osób paliło. Być może osoby, które palą, nie widzą w tym problemu. Ja jednak po jednej takiej korekcie już miałem dosyć, a moje włosy i ubranie nadawały się tylko do mycia i czyszczenia - później cały dzień czułem dym na sobie hmm

Jak to wygląda u Was?

Dodam, że takie coś ma miejsce na Politechnice Krakowskiej. Palaczy tam nie brakuje (palą na korytarzach przy wszystkich).

Nasze Zabawki

2

Odp: Palenie papierosów przez wykładowców.

Dym jak dym. Jak ktoś pali to pewnie nawet tego nie zauważa, albo sam szuka miejsca, w którym może to zrobić. Więc takie coś jest mu na rękę.

Ale rozumiem, że może to przeszkadzać osobom, które nie palą i powinno się to szanować.

3

Odp: Palenie papierosów przez wykładowców.

Zgadzam się - takie osoby powinny zwrać uwagę na osoby nie palące. Nie da się ukryć, że dym papierosowy szkodzi, więc osoby które palą robią to na własne ryzyko i odpowiedzialność. Ale osoby które nie palą robią to po to by unikasz tej szkodliwej substancji i osoby palące nie mogą narzucać swojego szkodliwego nałogu innym.